Pstrykam całkowicie amatorsko
aparatem Nikon 4200
Nikon D40
dawniej Fuji S6500fd





Pisz swój dziennik w Internecie

Wpisy z tagiem: Judaica

poniedziałek, 04 stycznia 2010
W białych szatach

Portal wejściowy do synagogi Izaaka

Portal wejściowy do synagogi Izaaka (ściana południowa).


Legenda: „…mówi, że gdy w 1644 roku otwarto synagogę, wiele ludzi przychodziło podziwiać jej piękno, a pewnej grupce rabusiów przyszło do głowy by ją obrabować. O tych planach doniesiono Izaakowi Jakubowiczowi, który w tej sprawie poradził się rabina Jom Tow Hellera. Ten doradził aby zamknąć bramę Miasta Żydowskiego i bramy domów, a zostawić otwartą jedynie tą, która prowadzi przez cmentarz Remuh. Następnie nakazał ubrać 26 Żydów w białe szaty oraz wyposażyć ich w kije, a gdy od strony cmentarza pojawili się złodzieje – zobaczyli idących ku nim powstałych z grobów zmarłych. Tak się mocno przestraszyli i uciekli, że już nikt nigdy nie próbował obrabować synagogi Izaaka”. 
 
Źródło: http://pl.wikipedia.org

sobota, 28 listopada 2009
1942

Na placu Bohaterów Getta


Zdarzyło się w Krakowie: „Ranek 1 czerwca zastał na placu Zgody około dwu tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci. Zgnębieni przeżyciami bezsennej nocy, koczowali obok swych waliz i tobołów, żałosnych resztek dobytku, unoszonego na grożącą najcięższymi klęskami wędrówkę. Wśród koczujących znalazł się również przewodniczący Rady Żydowskiej, dr Artur Rosenzweig wraz z rodziną, skazany na wysiedlenie za rzekomo nie dość sprawne zorganizowanie zbiórki na placu Zgody. W pewnej chwili zajechało na plac Zgody kilka wozów zaprzężonych w konie. Z tłumu wysiedleńców wybrano grupę mężczyzn, kobiet i dzieci i polecono im zająć miejsca na wozach. Kiedy się z tym uporano, specjalny fotograf z narożnego balkonu nad wejściem do apteki Pod Orłem dokonał zdjęcia całej tej kawalkady. Cel został osiągnięty. Propaganda uzyskała „autentyczną” dokumentację troski władz o wygodę Żydów w podróży. Wobec tego niedoszłym pasażerom kazano wrócić na miejsca, a woźnicom odjechać. Padł rozkaz wymarszu. Zebrany na placu tłum, ponaglany krzykami OD-manów, zakotłował się i wkrótce wydłużone kolumny ludzi obciążonych bagażem ruszyły pod strażą do oddalonego o kilka kilometrów Prokocimia. Na stacji załadowano ich do przygotowanego pociągu towarowego. Konwojenci zaplombowali wagony i pociąg pełen ludzi zamkniętych w bydlęcych wagonach podążył na wschód. (…) Cały transport skierowano na zagładę do obozu śmierci w Bełżcu”.

Źródło: Zlikwidować na miejscu – Roman Kiełkowski, Wydawnictwo Literackie Kraków 1981