|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Fotoblogi
Kraków:
Lokalnie:
Tu zaglądam:
Tagi
Pstrykam całkowicie amatorsko aparatem Nikon 4200 Nikon D40 dawniej Fuji S6500fd |
Wpisy z tagiem: planty
piątek, 12 lutego 2010
Collegium Novum i Planty
Zdarzyło się w Krakowie:... w XV wieku, obok ulicy Gołębiej, w części dzisiejszego Collegium Novum, blisko murów miejskich znajdowała się bursa bogatych (divitum), najbliższa Collegium Maius była bursa Jeruzalem. Natomiast z końca XV wieku pochodziła bursa niemiecka przy ul. Św.Anny – fundacji Jana z Głogowa. Bursa „artystów” znajdowała się obok dawnej bożnicy, w najbliższej okolicy ulicy św.Anny. W ten sposób w ciągu piętnastego stulecia powstała krakowska dzielnica uniwersytecka odpowiadająca Wszechnicy Jagiellońskiej, która w tym okresie przeżywała swój najświetniejszy okres rozwoju. Dalszymi bursami były: bursa Isnera lub Pauperum (1409) przy ul.Wiślnej, bursa węgierska (1470) przy ul.Brackiej 3, Collegium Minus (1476) przyległe do budynków uniwersyteckich i istniejące po dziś dzień, bursa Grochowa przy Kanoniczej 3, kolegium jurystów oraz bursa kanonistów, fundacji Jana Długosza z roku 1471 i następnych, naprzeciwko Collegium Iuridicum przy ul.Grodzkiej. Źródło: Kraków/studia nad rozwojem miasta – praca zbiorowa pod redakcją Jana Dąbrowskiego, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1957
środa, 03 lutego 2010
Tam, gdzie drzewa się kłaniają
Pisali o Krakowie: … „[…] spacerowałem Plantami i liczyłem wszystkie cienie, które mi towarzyszyły w tej przechadzce. Wszystkie cienie jesienne. Ale są w Krakowie dla mnie i inne cienie: wiosenne, piękne, ubarwione zielonymi liśćmi późnego maja […]” Jarosław Iwaszkiewicz, Podróże do Polski, 1975 Źródło: „Gdzie miasto zaczarowane” Księga cytatów o Krakowie – Karolina Grodziska, Wydawnictwo Znak, Kraków 2003
niedziela, 31 stycznia 2010
Krakowskie zarobki
„Gołębiami brukowany Kraków, Gówno ma z tych ptaków”. Piórka prawie wszystkie – Jan Sztaudynger, Wydawnictwo Literackie Kraków 2008
wtorek, 12 stycznia 2010
Zimowe róże
Planty w styczniu - okolice Teatru Słowackiego.
Zdarzyło się w Krakowie: w styczniu 1926 – „Na Plantach pojawiły się pierwsze motyle”. Źródło: Kraków między wojnami – Czesław Brzoza, Towarzystwo Sympatyków Historii, Kraków 1998
niedziela, 03 stycznia 2010
Styczeń
Zdarzyło się w Krakowie: w styczniu 1924 – „Koszty utrzymania czteroosobowej rodziny wzrosły w ciągu stycznia o 143,79%”. Źródło: Kraków między wojnami – Czesław Brzoza, Towarzystwo Sympatyków Historii, Kraków 1998
niedziela, 15 listopada 2009
Joanna
Z planu filmu "Joanna" Feliksa Falka - Planty i ul. Pijarska.
Film w Krakowie: Młoda pianistka traci męża w zawierusze wojennej. Kobieta zostaje sama. Znajduje przypadkiem małą żydowską dziewczynkę i postanawia ją ukryć. Mieszkający w tej samej kamienicy niemiecki oficer domyśla się wszystkiego i w zamian za zachowanie tajemnicy zmusza kobietę, aby została jego partnerką. Po wojnie kobieta zostaje uznana za kolaborantkę. Autorem scenariusza jest Feliks Falk. Premiera filmu w przyszłym roku, takiej informacji udzielił jeden z pracowników ekipy ochraniającej plan filmowy.
poniedziałek, 09 listopada 2009
Teatr J. Słowackiego - ze wspomnień księgarza
Wspominają o Krakowie – Marian Krzyżanowski: „Opowiadam tyle o kawiarni naprzeciw teatru, a ani słowem nie wspomniałem o samym teatrze, a przecież tam właśnie zachodziły najbardziej widoczne zmiany. Już w 1891 r., dnia 2 czerwca, odbyło się uroczyste założenie kamienia węgielnego pod budowę nowego teatru. Naturalnie, że ja sam wtedy jeszcze tą sprawą się nie interesowałem, ale znam ją z opowiadań ojca, słyszałem o tym z różnych stron i to, co wiem, chciałbym dziś tutaj zanotować,(…). W uroczystości tej brała udział Antonina Hoffmanowa oraz Helena Modrzejewska, która budową teatru w Krakowie niesłychanie się cieszyła i popierała ją finansowo, wpłacając na ten cel prawie 2000złr. Przemawiali prezydent miasta Szlachtowski oraz znany aktor Edmund Rygier. Budowniczym nowego teatru był architekt Jan Zawiejski”.
„Akt fundacyjny, obejmujący część historyczną oraz nazwiska członków komitetu budowy, został spisany na pergaminie. Dołączono do niego na wieczną pamiątkę współczesne monety, miejscowe gazety z tego dnia oraz pisma Mickiewicza i Konopnickiej. Wszystko to zamknięto do puszki metalowej, szczelnie zalutowano i złożono pod płytą kamienną, oznaczoną literami Jana Zawiejskiego”.
„Po ukończeniu budowy, jesienią 1893 r. kierownictwo sceny zostało powierzone w najbardziej godne ręce Tadeusza Pawlikowskiego. (…) Dnia 21 października 1893 roku odbyło się uroczyste otwarcie teatru. W południe, o godzinie 12, w hallu teatru zebrała się Rada Miejska, oraz przedstawiciele rządu i władz samorządowych. Po odpowiednim przemówieniu architekt Jan Zawiejski wręczył symboliczne klucze teatru prezydentowi miasta p. J.Friedleinowi”.
„W dniu następnym odbyło się przedstawienie inauguracyjne. Według programu, który mam w tej chwili przed sobą, przedstawienie rozpoczęte zostało odegraniem Poloneza Chopina op.53 (instrumentacja kapelmistrza J.N.Hocka). Prolog Adama Asnyka wypowiedział J.Kotarbiński w otoczeniu całego towarzystwa artystów, po czym orkiestra odegrała znowu Bajkę, uwerturę koncertową Stanisława Moniuszki. W dalszym ciągu odegrano Zemstę Fredry, akt czwarty, oraz Balladynę Słowackiego, akt I obraz II. Po przedstawieniu fragmentu nastąpiła dłuższa przerwa, w czasie której orkiestra odegrała Salve Polonia Liszta. Wieczór zakończył fragment aktu II Konfederatów barskich. W wieczorze tym brali udział następujący artyści: Wyrwiczówna, Stępowski, Chądzyński, Wojnowska, Solski, Kamiński, Geldner, Swaryczewski, Kotarbiński, Wolska, Hoffmanowa, Morska, Trapszówna, Zboiński Zygmunt, Knake-Zawadzki, Śliwicki, Sobiesław, Rygier i Węgrzyn Maksymilian. Reakcja publiczności na to pierwsze przedstawienie w Teatrze im. Juliusza Słowackiego była tak entuzjastyczna, że dłuższy czas nikt nie chciał teatru opuścić”. Źródło: Wspomnienia księgarza – fragmenty ze zbioru Kopiec wspomnień, Marian Krzyżanowski, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1964
czwartek, 29 października 2009
Wszystko przez Marcychę
Zdarzyło się w Krakowie?:... Pod koniec XIII w. w Krakowie panuje śląski książę Henryk. Marzy o koronacji, niestety wymaga to zgody cesarza lub papieża jak również sporej sumy pieniędzy. Szkatuła książęca świeci pustkami więc Henryk korzysta z pomocy starej wiedźmy mieszkającej na Zwierzyńcu. Wiedźma stawia jednak warunek – do czasu powrotu Henryka z Rzymu, zamienia książęcych dworzan i rycerzy w gołębie. W drodze Henryka kuszą piękne miasta i zasobne karczmy; z pieniędzy nie zostaje nic. Wraca więc do Krakowa ale nigdzie nie znajduje wiedźmy. Ze wstydem uchodzi z miasta, a jego rycerze i dworzanie pozostają zaklęci w gołębie… Na podstawie: Mitologia Krakowa – Michał Rożek, Wydawnictwo Salwator, Kraków 2009
niedziela, 11 października 2009
From Earth to the Universe
W Krakowie: … do 28 października na krakowskich Plantach, na odcinku od ul.św.Anny do Collegium Novum czynna jest wystawa „Niebo z Ziemi – From Earth to the Universe”. Ekspozycja została przygotowana przez Obserwatorium Astronomiczne UJ z okazji Międzynarodowego Roku Astronomii. Jest to kolekcja ponad 50 zdjęć przedstawiających widoki Wszechświata, zrobionych przy użyciu teleskopów naziemnych i kosmicznych w różnych zakresach widma elektromagnetycznego, od ultrafioletu przez światło widzialne do podczerwieni i promieniowania gamma.
piątek, 09 października 2009
Spirytusowy płomień i polowanie na zięcia - Planty
Pisali o Krakowie::... Planty – wyniosły pierścień zieloności wyrastający w śródmieściu – i dlatego dzieciństwo moje wykołysały szumiące drzewa. […] Wieczorem Planty tonęły w nastrojowym mroku, były bowiem z rzadka oświetlone gazowymi latarniami. Co wieczór zapalał je tajemniczy człowiek niosący na wysokim kiju spirytusowy płomień. Latarnie zakreślały wokół siebie nikły krąg słabego żółtego poblasku, reszta leżała w niezbadanej gęstwinie ciemności. Jalu Kurek, Mój Kraków, 1963
Pisali o Krakowie::... Zaprzyjaźniłem się z wami, drzewa na Plantach! „Ileż wam winienem, o, domowe drzewa”… Kasztany przeważnie, kasztany, których żywota bronić mi przyszło jako felietoniście niedzielnemu, gdy je magistrat po kolei wycinał. Broniłem ich dlatego, że w dzieciństwie naszem zastępowały nam wieś i naturę aż do czasu, gdy matka zaczęła zarabiać tyle, że mogliśmy co lato wyjeżdżać najpierw pod Kraków a potem w góry. Planty były wszystkiem. Zresztą, gdy obcy spyta w Krakowie o jakąś ulicę i usłyszy w odpowiedzi: „Pójdzie pan przez Planty, potem w prawo i znowuż Plantami prosto…”, wtedy ten obcy przerywa informację i mówi: „Jakto? Znowu przez Planty? Przecież ja właśnie przyszedłem tu, idąc przez Planty!”…On, ten przybysz, ten intruz, nie potrafi zrozumieć tego, że Planty są wszystkiem! Że jak magiczny pierścień ze szmaragdem, zamykają Kraków na kłódkę, na siedem pieczęci. Przez Planty idą radcy pana radcy, burmistrze z Pipidówki, grube ryby, gęsi i gąski, błyszczące nędze, pańskie dziady, w cienistych alejach Plant odbywa się polowanie na zięcia, przez nie wiedzie droga do domu otwartego, oraz idąc temiż Plantami, dojść musimy do pomnika Bałuckiego pod teatrem. Zygmunt Nowakowski, Kraków w miniaturze, 1942 Źródło: „Gdzie miasto zaczarowane” Księga cytatów o Krakowie – Karolina Grodziska, Wydawnictwo Znak, Kraków 2003 |