|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Fotoblogi
Kraków:
Lokalnie:
Tu zaglądam:
Tagi
Pstrykam całkowicie amatorsko aparatem Nikon 4200 Nikon D40 dawniej Fuji S6500fd |
Wpisy z tagiem: plac
wtorek, 09 lutego 2010
Plac Szczepański
Zdarzyło się w Krakowie:...z 1310 roku pochodzi najstarsza wzmianka o kościele św.Szczepana, znajdującego się niegdyś na dzisiejszym placu Szczepańskim. W rachunkach świętopietrza z lat 1325-1327 występuje plebanus (proboszcz) tego kościoła. Był to więc kościół parafialny, choć początków tej parafii ustalić się nie da. Wiadomo tylko, że w roku 1327 biskup krakowski w związku ze sporami proboszczów, dokonał nowej limitacji czterech parafii krakowskich; NPM, Wszystkich Świętych, św.Krzyża i właśnie św.Szczepana. Kościół został rozebrany z początkiem XIX wieku. Na podstawie: Dzieje Krakowa / Kraków do schyłku wieków średnich – Tom 1 – Jerzy Wyrozumski, Wydawnictwo Literackie Kraków 1992
poniedziałek, 14 grudnia 2009
Plac Nowy
Zdarzyło się w Krakowie: w połowie XVII w. - „(…) handel krakowski był skoncentrowany m.in. w sklepach i kramach należących do kupców żydowskich. Te po wypędzeniu Żydów na Kazimierz, zaczęły systematycznie pojawiać się w Krakowie na początku XVIw. Znajdowały się głównie w kamienicach mieszczańskich. W 1544 r. rajcy krakowscy wydali uchwałę, w której zakazano wynajmowania ludności żydowskiej sklepów oraz mieszkań. Karą za nieprzestrzeganie tego prawa była grzywna w wysokości 100 florenów. Pomimo wspomnianego zakazu sklepy kupców żydowskich powstawały przy ulicy św.Tomasza, a w późniejszym czasie na Rynku krakowskim, przy ul. Siennej i Grodzkiej, a także innych, głównych ulicach Krakowa. Mandat króla Zygmunta III Wazy z 1597 r. wspominał, że mieszczanie krakowscy zabraniali wynajmowania sklepów w mieście przez kupców żydowskich. Monarcha nakazał władzom miejskim zmienić to postępowanie z uzasadnieniem, iż „im jest pozwolono i dopuszczono sklepy w mieście Krakowie, w domach jakichkolwiek najmować i rozmaitych towarów z nich odbywać, czego do tych czasów w spokojnem używaniu bez żadnych turbacyi byli” (…) Wiadomo, że uwagę starozakonnych przyciągały najatrakcyjniejsze pod względem handlowym części miasta. Ludność żydowska w pierwszej połowie XVII w. posiadała sklepy zarówno w Rynku krakowskim, jego bliskim sąsiedztwie, a także na Kazimierzu. Jatki kupców żydowskich znajdowały się w dzielnicy żydowskiej Kazimierza”. Źródło: Żydzi w handlu Krakowa w połowie XVII wieku – Szymon Kazusek, Wydawnictwo Naukowe Societas Vistulana, Kraków 2005
sobota, 28 listopada 2009
1942
Zdarzyło się w Krakowie: „Ranek 1 czerwca zastał na placu Zgody około dwu tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci. Zgnębieni przeżyciami bezsennej nocy, koczowali obok swych waliz i tobołów, żałosnych resztek dobytku, unoszonego na grożącą najcięższymi klęskami wędrówkę. Wśród koczujących znalazł się również przewodniczący Rady Żydowskiej, dr Artur Rosenzweig wraz z rodziną, skazany na wysiedlenie za rzekomo nie dość sprawne zorganizowanie zbiórki na placu Zgody. W pewnej chwili zajechało na plac Zgody kilka wozów zaprzężonych w konie. Z tłumu wysiedleńców wybrano grupę mężczyzn, kobiet i dzieci i polecono im zająć miejsca na wozach. Kiedy się z tym uporano, specjalny fotograf z narożnego balkonu nad wejściem do apteki Pod Orłem dokonał zdjęcia całej tej kawalkady. Cel został osiągnięty. Propaganda uzyskała „autentyczną” dokumentację troski władz o wygodę Żydów w podróży. Wobec tego niedoszłym pasażerom kazano wrócić na miejsca, a woźnicom odjechać. Padł rozkaz wymarszu. Zebrany na placu tłum, ponaglany krzykami OD-manów, zakotłował się i wkrótce wydłużone kolumny ludzi obciążonych bagażem ruszyły pod strażą do oddalonego o kilka kilometrów Prokocimia. Na stacji załadowano ich do przygotowanego pociągu towarowego. Konwojenci zaplombowali wagony i pociąg pełen ludzi zamkniętych w bydlęcych wagonach podążył na wschód. (…) Cały transport skierowano na zagładę do obozu śmierci w Bełżcu”. Źródło: Zlikwidować na miejscu – Roman Kiełkowski, Wydawnictwo Literackie Kraków 1981
piątek, 27 listopada 2009
Plac Wł. Sikorskiego
Zdarzyło się w Krakowie: Plac Władysława Sikorskiego „powstał pod koniec XIX w. na terenach będących wówczas własnością książąt Jabłonowskich. W XVIII w. należały one prawdopodobnie do rodziny Wielopolskich, gdyż okolicę dzisiejszego placu i istniejący przy nim jeszcze obecnie XVIII-wieczny spichlerz nazywano Wielopolem”. Obecna nazwa funkcjonuje od roku 1948. Źródło: Nazwy ulic Krakowa – Elżbieta Supranowicz, Instytut Języka Polskiego, PAN Kraków 1995
wtorek, 27 października 2009
Dzień powszedni
Zdarzyło się w Krakowie: w 1919 roku – „Policja wykryła przy ul. Karmelickiej 1 wytwórnię fałszywych banknotów o nominałach 2, 100 i 1000 koron”. Źródło: Kraków między wojnami – Czesław Brzoza, Towarzystwo Sympatyków Historii, Kraków 1998
poniedziałek, 26 października 2009
Pl. Szczepański 5
Zdarzyło się w Krakowie:...w 1936 roku Stefan Rojek i Fryderyk Tadanier ukończyli nowoczesny, siedmiopiętrowy gmach Krakowskiej Kasy Oszczędności. Na podstawie: Dzieje Krakowa / Kraków w latach – Tom 4 – pod redakcją Janiny Bieniarzówny, Jana M. Małeckiego, Wydawnictwo Literackie Kraków 1997
poniedziałek, 05 października 2009
Migawki z Kazimierza (2)
Zdarzyło się w Krakowie: nazwa ulicy Józefa nadana została w 1881 roku przez Radę Miejską na pamiątkę zdarzenia z 1773 r., gdy ówczesny władca Austrii, cesarz Józef II wizytował ziemie zagarnięte przez Austrię w czasie I rozbioru Polski. Nocował wtedy na Kazimierzu, w domu przy ul.Krakowskiej, położonym na rogu obecnej ul.Józefa. Źródło: Nazwy ulic Krakowa – Elżbieta Supranowicz, Instytut Języka Polskiego, PAN Kraków 1995
sobota, 03 października 2009
Migawki z Kazimierza
Zdarzyło się w Krakowie:...w 1640 roku – ludność miasta żydowskiego liczyła podobno 4500 osób. Tak twierdził Majer Bałaban, nie kryjąc swoich wątpliwości, że „wygląda ta liczba zbyt wysoko, choć z drugiej strony ciągłe zabiegi Żydów o rozszerzenie miasta żydowskiego wskazują na znaczny przyrost ludności” (M.Bałaban, Dzieje Żydów w Krakowie i na Kazimierzu). Źródła mówią o 72 rzemieślnikach żydowskich w tym samym mniej więcej czasie. Największą jednak rolę odgrywali Żydzi w handlu. Salomon Kalahora prowadzi olbrzymie przedsiębiorstwo solne, eksploatując obfite pokłady na Rusi Halickiej. Jakub Ezrasz (Ezra), wpływowy i bogaty kupiec i jubiler dawał pod zastaw srebra zaliczki na utrzymanie dworu Stefana Batorego. Jego synem był Izaak Jakubowicz, przez pół wieku senior kahału, wsławił się fundacją bożnicy (Ajzyka). Izaak prowadził różne interesy, pożyczał pieniędzy pod zastaw oraz na weksle, handlował złotem, srebrem i jedwabiami wyłożonymi w jego sklepie na Kazimierzu koło Starej Bożnicy. Około 1640 roku interesy przejął po ojcu Mojżesz Izaakowicz, właściciel kilku domów na Kazimierzu, sklepu w centrum Krakowa – w lokalu wydzierżawionym od Myszkowskich. Obracał on olbrzymim kapitałem, nie tylko własnym, ale płynącym również z pożyczek od szlachty i mieszczan. Pożyczał, by wypełniać swoje zobowiązania, by dalej pożyczać na wyższy procent oraz dotrzymywać terminów płatności. Stąd płynęły jego powiązania ze szlachtą, magnaterią i krakowskim mieszczaństwem, nie mówiąc już o współwyznawcach. Wolf Bocian (Popper) był jednym z najruchliwszych kupców w Polsce. Filie jego firmy działały w Pradze, Wrocławiu i Gdańsku. Żydzi krakowscy chętnie łączyli się w spółki handlowe ze współwyznawcami za granicą, a porozumienia typu gospodarczego cementowali poprzez węzły małżeńskie. Na podstawie: Dzieje Krakowa / Kraków w wiekach XVI-XVIII – Tom 2 – Janina Bieniarzówna i Jan M.Małecki, Wydawnictwo Literackie Kraków 1984 |