Pstrykam całkowicie amatorsko




zBLOGowani.pl

Flag Counter

Pisz swój dziennik w Internecie

Muzycznie

poniedziałek, 13 lipca 2015
sobota, 23 sierpnia 2014

... i Małopolski Smak.

Jazz Band Ball Orchestra


Jazz Band Ball Orchestra


Jazz Band Ball Orchestra


Jazz Band Ball Orchestra


Jazz Band Ball Orchestra


Jazz Band Ball Orchestra


Jazz Band Ball Orchestra


Jazz Band Ball Orchestra


Jazz Band Ball Orchestra


sobota, 16 sierpnia 2014
sobota, 14 czerwca 2014
niedziela, 17 października 2010

Chopin SAT


110 anten satelitarnych – ażurowa kula jako forma multimedialnej instalacji z pogranicza rzeźby i architektury. Po wejściu do środka znajdujemy się w odrealnionym świecie dźwięków; wewnątrz kuli słychać muzykę Chopina. Twórcą oryginalnej „rzeźby” jest Aleksander Janicki - „Chopin SAT to instalacja szczególna: jej nowoczesna forma współgra z nowoczesną treścią. W środku kuli słychać bowiem muzykę Chopina, ale w nowoczesnych aranżacjach. To też fenomen, że muzyka okresu romantyzmu po dziś dzień inspiruje współczesnych twórców, którzy z muzyką klasyczną raczej się nie kojarzą. Jak przystało na instalację XXI wieku, repertuar będzie się dynamicznie zmieniał, tworząc w sumie przegląd współczesnych reinterpretacji muzyki klasycznej.” 

Na podstawie: http://www.chopinwmiescie.pl/


Chopin SAT

niedziela, 22 sierpnia 2010

Żaneta Plotnik


Żaneta Plotnik


Żaneta Plotnik


Żaneta Plotnik


Żaneta Plotnik

Na Rynku Głównym ze wspaniałym zespołem - Żaneta Plotnik... pierwszy raz usłyszałem i zobaczyłem. Poczekam na płytę. Myślę, że warto :)

wtorek, 19 stycznia 2010

 

Wiesz, co ci powiem Hinia? 
Że nie ma to jak dynia! 
Rumiana po pysku 
Nie ma w środku ogryzków 
Tylko od deski do deski 
Peski! 
 
I z tej to właśnie przyczyny 
My Hinia ta dynię taszczymy 
Dla pesek, bo peska 
To strawa niebieska 
Dla człeka, robaka 
I ptaka 

Dynia

Bo widzisz w tym świecie niestałym 
Trza się umieć cieszyć małym 
Jak dużo ma człowiek 
Mąci mu się w głowie 
I mogą nadwątlić mu zdrowie 
 
Więc ty mi nie marudź, Hinia 
Ty turlaj, bo to jest dynia 
A ten, co ma dynię 
To z dynią nie zginie 
Tylko jak statek 
Opływa w dostatek 
 
Więc to se pamiętaj, Hinia 
Że nie ma to jak dynia! 
Rumiana po pysku 
Nie ma żadnych ogrysków 
Ino od deski do deski 
Peski!
 

Peski – słowa: Jan Wołek, muzyka i wykonanie: Janusz Grzywacz

Źródło: http://www.janwolek.com

piątek, 27 listopada 2009

 

Żyjesz i jesteś meteorem,
lata całe tętni ciepła krew,
rytmy wystukuje maleńki w piersiach motorek.
Od mózgu do ręki biegnie drucik nie nerw.
Jak na mechanizm przystało myśli masz ryte w metalu,
krążą po dziwnych kółkach, nigdy nie wyjdą z tych kółek,
jesteś system mechanicznie doskonały,
jesteś system mechanicznie doskonały
i nagle coś się zepsuło…

Prawopodobnie rok 1973

Oto płaczesz, po kątach trudno znaleźć przeszły tydzień,
linie proste falują, zamiast kwadratów romby
w każdym głosie słychać
w całym bezwstydzie ostatecznego dnia trąby.
Otworzyły się oczy niebieskie,
widzą razem witrynę sklepową i sąd,
przenika się nawzajem tłum,
archanioły i ludzie, archanioły i ludzie,
chmurne morze faluje przez ląd,
ulicami wskroś, tramwaje w poprzek
suną mgliste rydwany, suną mgliste rydwany
pod mostami różowe błyskawice, choć grudzień

otworzyły się oczy niebieskie
otworzyły się oczy niebieskie

Kilka lat później...

Widzisz siebie – marynarza w Azji,
a zarazem trzyletniego, pięcioletniego chłopca
na warszawskim podwórku
na warszawskim podwórku
i siebie przed maturą w gimnazjum,
namnożyło się tych postaci, namnożyło się tych postaci,
stoją ogromnym tłumem
a wszystko to ty, a wszystko to ty…
nie możesz tego objąć szlifowanym w żelazie rozumem

Żyjesz i jesteś meteorem
lata całe tętni ciepła krew…


muzyka: Marek Grechuta, Jan Kanty Pawluśkiewicz
słowa: Józef Czechowicz

wtorek, 24 listopada 2009

Rynek Główny

Człowiek to taki zwykły człowiek
jak pierwszy człowiek, drugi człowiek.
Różnimy się jedynie tak bardzo podobnie
i przepadamy jak kamienie w wodę.
Ktoś potem nas wyławia - ktoś cenny ocenia
ile w nas wody płynie, a ile kamienia.
Od trzeciorzędu już tak rządujemy
żądni mapy i władzy. Wojny i pokoju.
Aż do ostatka swoich cech żyjemy.
I doświadczeni w cyfrach i wymiarach
figurujemy w kalkulacji świata.
Bo człowiek to jest zwykły człowiek:
jak pierwszy człowiek, drugi człowiek.
Jeden za drugim. Krok za krokiem.
Z wyrokiem czasu praw i nocy.
Tak samo: przedtem, teraz, potem.


muzyka: Grzegorz Turnau
słowa: Ewa Lipska


Zdjęcie zrobione na Rynku Głównym w kwietniu 2008.