Pstrykam całkowicie amatorsko
Nikon D40 D5000 D200
N16-85 N35 N50 S10-20 S18-200



zBLOGowani.pl


Pisz swój dziennik w Internecie
czwartek, 30 września 2010

Ze spaceru - ul. Sławkowska

Ze spaceru - ul. Sławkowska. 

poniedziałek, 27 września 2010

Wielka Woda - maj 2010

Zdjęcie jest akurat z... maja bieżącego roku ;)


Zdarzyło się w Krakowie: wrzesień 1931 roku – deszcz… deszcz… deszcz… pada całą drugą połowę września, nieomal bez przerwy. Wody opadowe nie znajdują ujścia w przepełnionych kanałach burzowych i woda zaczyna zalewać sutereny. Wisła niesie wody wezbranej Soły i Skawy i nie mieści już krakowskiej ulewy… Katastrofalne skutki powodzi zmuszają radnych miejskich do działania. Wzywają oni Prezydenta miasta o interwencję w Ministerstwie Robót Publicznych.
„* w sprawie A)
wstawienia koniecznych kredytów dla kontynuowania robót około budowli, służących dla ochrony miasta Krakowa od powodzi, a w pierwszym rzędzie: 1) dla ukończenia zasklepienia starego koryta Rudawy wzdłuż byłego toru wyścigowego aż do Cichego Kącika, 2) dla budowy dwóch mostów nad kanałem spławnym, tj. w ulicy Długosza [dzisiejszy most retmański] i w ulicy Konopnickiej, dla dalszych robót ziemnych przy ujściu kanału spławnego i Wilgi i dla dokończenia prawobrzeżnego kolektora między ujściem starej Wilgi [koryto na tym odcinku nie istnieje] a ujściem kanału spławnego [dzisiejsze koryto Wilgi], 3) kontynuowania robót nad murami obronnemi na przedłużeniu Skałka – most zwierzyniecki [czyli Dębnicki], 4) regulacji ujścia Białuchy, 5) uruchomienia portu zimowego;
w sprawie B)
ukończenia projektu: 1) obwałowania Wisły od Bielan do Krakowa, tj. do góry klasztoru PP. Norbertanek, 2) przełożenia koryta Wilgi (…)”

Na podstawie:  Nieznany portret Krakowa  ( *fragment)– Barbara Zbroja, Konrad Myślik. Wydawnictwo WAM 2010

 

Plac Wolnica


„Nazwa Wolnica, pochodząca od nazwy wolnica, oznaczającej przywilej wolnej sprzedaży mięsa (poza jatkami kazimierskimi) w pewne dni tygodnia ( w tym wypadku w soboty), pojawiła się w XVI w. (…) W XVIII i XIX w. powszechnie używana nazwa placu wahała się pomiędzy postaciami Rynek (…) i Wolnica, aby pod koniec XIX w.(…) ustalić się oficjalnie w tym ostatnim brzmieniu.” 

Źródło: Nazwy ulic Krakowa (fragment) – Elżbieta Supranowicz, Instytut Języka Polskiego, PAN Kraków 1995

niedziela, 26 września 2010

Fragment rzeźby z kaplicy Franckowiczów


Renesansowa kaplica grobowa Franckowiczów z 1557 roku na osi prezbiterium kościoła NP Marii.


Kaplica Franckowiczów

 

niedziela, 19 września 2010

W stronę Mogiły

W stronę Mogiły...


Jarosław Iwaszkiewicz: „Było to w początkach maja 1935 roku. Byłem we wsi Mogiła, kiedy kwitły jabłonie i oracze wyszli w pole. Na horyzoncie stało równe, zupełnie białe pasmo Tatr, na tle bladoniebieskiego wiosennego nieba. Góry zdawały się tuż, tuż, bliskie i namacalne. Nie było między nami wież Krakowa ani pól, ani lasów, tylko na pierwszym planie kwitnące obficie jabłonie, a na horyzoncie to śnieżne pasmo, na którym spoczywały oczy tylu niepospolitych ludzi. A teraz tych ludzi już nie ma i tego widoku nie ma.” 

Źródło: Przewodnik literacki po Krakowie i województwie małopolskim – Ewa Zamorska-Przyłuska, (fragment: Podróże do Polski (1977)  – Jarosław Iwaszkiewicz). Wydawnictwo WAM 2010


W stronę Mogiły

W stronę Mogiły...


czwartek, 09 września 2010

Wawel


Wawel i Gombrowicz 

„(…)Przyjechałem w nocy, zamieszkałem w hotelu, nazajutrz wybrałem się na Wawel, rzuciwszy przedtem okiem na rynek i przyległości. Trudno było nie uznać szlachetnej krasy tego miasta, ale coś mnie powstrzymywało od zezwalania sobie na podziw – może to iż ten zachwyt był u innych Polaków zbyt skwapliwy… ja wolałem zachowywać się ostrożniej… W końcu wyruszyłem na górę wawelską – przede mną szła wycieczka dzieci szkolnych – słońce – ładny był dzień, czerwcowy. Oglądałem wieże i mury, renesanse i baroki wież, murów, zastanawiałem się o ile renesans, o ile barok, może nam być bliski, po czym wkroczyłem do środka i rozpocząłem owo wieczyste we wszystkich muzeach i zamkach przechodzenie z jednej sali do drugiej.” 

Źródło: Przewodnik literacki po Krakowie i województwie małopolskim – Ewa Zamorska-Przyłuska, (fragment: Wspomnienia polskie (1977)  – Witold Gombrowicz). Wydawnictwo WAM 2010


Wawel


niedziela, 05 września 2010

 

Wiemy, że umiera ok. roku 1395 w Krakowie. Jego ojciec – Jordan – jest odnotowany w latach 20. XIV wieku przy ul. Żydowskiej, czyli dzisiejszej św. Anny. Był właścicielem domów oraz gruntów i placów pod budowę domów, zaś matka jego Kaszyca była właścicielką dworzyszcza. Pierwsza wzmianka o Lewku pojawia się w 1363 roku, dokumenty określają go jako vir discretus – mąż rzetelny. Lewko handluje nieruchomościami na dużą skalę. Kupuje, sprzedaje, prowadzi parcelację placów miejskich. Staje się właścicielem domów i placów w dzielnicy żydowskiej, jak również poza nią, przy ul. Wiślnej i Mikołajskiej. Należy do niego również browar.


Ulica Lewkowa - krakowski Kazimierz


Lewko udziela pożyczek pod zastaw, a jego klientami są mieszczanie krakowscy, małopolscy panowie feudalni oraz książęta mazowieccy. Jego dłużnikami jest m.in. Otto z Pilczy, wojewoda sandomierski, którego żona jest matką chrzestną… Władysława Jagiełły oraz Ziemowit, książę małopolski. Lewko staje się nadwornym bankierem kolejnych królów polskich: Kazimierza Wielkiego, Ludwika Węgierskiego oraz Jadwigi i Władysława Jagiełły. Gdy w grę wchodzi duży kredyt, Lewko nie waha się sprzymierzyć z innymi bogatymi Żydami krakowskimi jak również z zamożnymi mieszczanami, np. Mikołajem Wierzynkiem oraz wójtami krakowskimi Ratwiczem i Gerhardem.


Ulica Lewkowa - krakowski Kazimierz


W latach sześćdziesiątych XIV wieku Lewko zajmuje się poborem opłat miejskich dla wielkorządcy krakowskiego Bodzanty, co ściąga na niego niechęć krakowskich mieszczan. W 1368 r. Kazimierz Wielki powołuje go do rady, mającej za zadanie zorganizowanie królewskiego przedsiębiorstwa – żup solnych w Wieliczce. Już jako żupnik otrzymuje je w dzierżawę. Jakby tego było mało, król powierza mu zarząd mennicy królewskiej. Lewko przestaje cieszyć się szacunkiem i sympatią otoczenia. Powodem jest sposób egzekucji należności. Królowie otrzymują skargi na jego bezwzględną działalność ale np. Kazimierz Wielki broni praw „swego Żyda” i umożliwia mu ściąganie należności. Klemens z Kurowa – ojciec przyszłego arcybiskupa Mikołaja – szuka wstawiennictwa przeciw królewskiemu bankierowi u papieża Bonifacego IX. W owym czasie zaczynają krążyć legendy o współdziałaniu Lewka z siłami nieczystymi, którym miał zawdzięczać olbrzymie bogactwa i pozycję. Przypisuje mu się posiadanie czarodziejskiego pierścienia, który pozwala mu wywierać wpływ na króla…

Źródło:  Krakowianie. Wybitni Żydzi krakowscy XIV - XX w. - Muzeum Historyczne Miasta Krakowa 2006

Ulica Dominikańska - wrzesień 2010

Ulica Dominikańska - wrzesień 2010


Tyle właśnie ma kosztować remont ulic Dominikańskiej i Franciszkańskiej. A potrwać ma do końca października – roku bieżącego oczywiście. Na czas remontu ruch samochodowy i tramwajowy został przekierowany na trasę wokół Plant, wzdłuż ulic Podwale, Dunajewskiego i Basztową. „Przy wymianie torowiska zastosowane zostaną wszelkie dostępne obecnie rozwiązania techniczne, których oczekują mieszkańcy tej okolicy oraz muzycy Filharmonii i melomani. Szyny będą układane na specjalnych matach antywibracyjnych i tłumiących hałas. W trakcie remontu wymieniona będzie też nawierzchnia jezdni i chodników. Zastosowana będzie głównie kostka granitowa i porfirowe płyty. Zamontowane zostanie stylowe oświetlenie - zapowiada Filip Szatanik, rzecznik Urzędu Miasta Krakowa”. 

Źródło: http://www.mmkrakow.pl/


Ulica Dominikańska - kwiecień 2010

Ulica Dominikańska - kwiecień 2010


sobota, 04 września 2010

czyli katowskie Curriculum Vitae

Tak o pracę w drugiej połowie XVIII wieku prosił Wincenty Dąbrowski:

„dopraszając się łaskawych względów w tej okoliczności. Wiadomy mój dowód w mieście tutejszym egzekucyi, na co mam urzędowe zaświadczenie, rodem jestem tutejszy, rodzic mój był mieszczaninem Krakowa. Że w tych czasach mistrz słaby i wcale sił nie ma do egzekucyi, więc ja w takowej okoliczności polecam się łaskawym względom Panów i Dobrodziei.”


Średniowieczne narzędzia tortur


Kata wynagradzano według ustalonej taksy, a pensja uzależniona była od spadku wartości siły nabywczej pieniądza.  W roku 1591 zapłata w tym fachu wynosiła jedną grzywnę kwartalnie. Na początku XVII wieku za bicie u pręgi kat brał 24 grosze, za ścięcie Lubowieckiego w 1617 wziął 1 florena i 12 groszy. W następnym stuleciu miesięczne uposażenie wynosiło około ośmiu złotych. Oprócz regularnej pensji kat dostawał dodatkowe gratyfikacje na drwa i powrozy, na „ochędożenie” więzienia, na świece i… gorzałkę. Z ramienia miasta nadzorował lub prowadził również dom publiczny. Do specjalnych zadań należało leczenie ubogiej ludności, a liczne wzmianki w aktach miasta wskazują, że miał  również grzebać żołnierzy miejskich nie mających rodzin oraz czyścić fosę miejską. W 1791 roku wyznaczono szczegółowo zakres katowskich czynności; wykonywanie wyroków śmierci, wywożenie ścierwa i zakopywanie go nad Rudawą oraz wywóz nieczystości z miejskich latryn. Z końcem XVIII wieku mistrz Strzelbicki, pełniący funkcję kata, czyścił fosę przy bramie Sławkowskiej oraz łapał psy i zabijał je na gruncie kawiorskim nad Rudawą. W Krakowie siedzibą kata była baszta w pobliżu klasztoru Reformatów, pomocnicy mieszkali w sąsiedniej baszcie Ceklarzy. Obydwie baszty znajdowały się przy ulicy Psiej i były rodzajem ówczesnego mieszkania służbowego. Baszta Katowska znajdowała się u wylotu dzisiejszej ulicy św. Marka. Obydwie baszty przetrwały do drugiego dziesięciolecia XIX wieku, kiedy to zostały zburzone. 

Źródło: Jan Kracik, Michał Rożek – Hultaje, złoczyńcy, wszetecznice w dawnym Krakowie, wydawnictwo Petrus Kraków 2010


Katowski ubiór


Średniowieczne narzędzia tortur


Średniowieczne narzędzia tortur


Średniowieczne narzędzia tortur


Średniowieczne narzędzia tortur

Zdjęcia wykonane w Muzeum Archeologicznym przy ul. Poselskiej 3 - wystawa czasowa: Średniowieczne narzędzia tortur - z kolekcji Piotra Buczkowskiego.