Pstrykam całkowicie amatorsko




zBLOGowani.pl


Pisz swój dziennik w Internecie
niedziela, 30 sierpnia 2009

Ul. Dietla

Fragment elewacji kamienicy przy ul. Dietla


Zdarzyło się w Krakowie:...obecna ulica Dietla została wytyczona po zasypaniu starego, historycznego koryta Wisły.  W założeniu miał to być pas zieleni z klombami i szpalerem drzew, kryjącym dwie aleje spacerowe. Projekt zawierał również dwa pasy jezdni. Nieoficjalnie całość nazywano Plantami Dietlowskimi. Początki zabudowy ulicy sięgają roku 1870, wtedy zaczęły powstawać kamienice od strony Stradomia aż do ul. św.Sebastiana. Z czasem rosnąca wartość terenów zdecydowała o powstaniu kamienic czynszowych.

22:36, tartuffe , Kraków
Link Komentarze (9) »
piątek, 28 sierpnia 2009

Szklarnia Victoria - basen


Zdarzyło się w Krakowie: w latach 1786-1787 w ówczesnym Ogrodzie istniały najstarsze szklarnie, na miejscu których stoi obecnie szklarnia „Victoria”. Przebudowana w latach 1827, 1856, 1925-1926 ostatecznie została poddana rekonstrukcji w latach 1993 – 1998. Nazwa szklarni pochodzi od uprawianej w basenie – wiktorii brazylijskiej (Victoria cruziana).

Źródło: http://www.ogrod.uj.edu.pl/index.php?lang=pl

20:21, tartuffe , Kraków
Link Komentarze (5) »
czwartek, 27 sierpnia 2009

Ze spaceru do Dębnik


Zdarzyło się w Krakowie:...w sierpniu 1939 roku – „W starostwie grodzkim w Krakowie bawiła delegacja z Dębnik oraz delegacja sekcji do walki z demoralizacją z prośbą o interwencję przeciwko rozpowszechniającym się w Krakowie spacerom plażowiczów ulicami miasta w strojach kąpielowych. »Nowoczesne« takie spacery można było zauważyć w dzielnicy dietlowskiej, pod Wawelem i Dębnikami, gdzie mężczyźni i kobiety, korzystający z tzw. plaż dzikich, nie chcąc narażać się na kradzież pozostawionej na brzegu garderoby, już z domu wyruszali w kostiumach kąpielowych, nie zawsze odpowiednich, a po kąpieli wracali w tym samym »ubiorze« do domu ulicami miasta. W związku z tym starostwo wydało zarządzenie policji, aby plażowiczów, którzy w kostiumach kąpielowych [znajdują się] zbyt daleko od brzegów, bądź też w kostiumach kąpielowych urządzają sobie spacery ulicami miasta, karano mandatami karnymi, a przeciwko bardziej opornym sporządzano doniesienia karno-administracyjne”. (IKC-215,s.21)

Źródło: Kraków między wojnami – Czesław Brzoza, Towarzystwo Sympatyków Historii, Kraków 1998

21:47, tartuffe , Kraków
Link Komentarze (7) »

Ul. św. Tomasza

Ulica św. Tomasza widziana od strony placu Szczepańskiego. Próbowałem wiele razy zrobić zdjęcie bez samochodów...


Zdarzyło się w Krakowie:...w sierpniu 1929 roku – o godz. 11 na pl. Szczepańskim „odbył się pościg dziewcząt lekkich obyczajów przez policjanta, który nie mogąc nadążyć piechotą, wskoczył do dorożki i co koń wyskoczy pędził za uciekającymi. Jedną z nich dogonił, gdy zemdlona upadła na bruk przy restauracji »Teatr Stary«. […] Policjant, nie pozwoliwszy zemdlonej podać wody, wraz z drugim nadbiegłym stójkowym wrzucił ją do dorożki i odjechał. Tego rodzaju metody, nie praktykowane w żadnym cywilizowanym kraju, należy jak najszybciej usunąć. Dziewczęta lekkich obyczajów należy z całą bezwzględnością usuwać z ulic, ale nie w ten sposób”. (GN-222,s.5)

Źródło: Kraków między wojnami – Czesław Brzoza, Towarzystwo Sympatyków Historii, Kraków 1998

wtorek, 25 sierpnia 2009

Wejście do Parku Dębnickiego


Zdarzyło się w Krakowie:... około roku 1900 w Dębnikach i Ludwinowie zanotowano około dziesięciokrotnie większy przyrost ludności, niż w Krakowie. Miały na to wpływ między innymi niższe czynsze mieszkaniowe aniżeli w Krakowie, jak również przenoszenie się do podmiejskich gmin zakładów przemysłowych i powstawanie tam nowych warsztatów pracy. Ludność napływała m.in. z Krakowa, skąd przenosili się robotnicy, niżsi funkcjonariusze oraz gorzej płatni urzędnicy.

Źródło: Kraków/studia nad rozwojem miasta  –  praca zbiorowa pod redakcją Jana Dąbrowskiego, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1957


Migawki z Dębnik

Migawki z niedzielnego spaceru - Dębniki

 

21:40, tartuffe , Varia
Link Komentarze (10) »
sobota, 22 sierpnia 2009

Migawki z Podgórza


Zdarzyło się w Krakowie:...ze stycznia 1942 roku pochodzi plan przesiedlenia Polaków na prawy brzeg Wisły – do Podgórza. Miało to nastąpić po wymordowaniu ludności żydowskiej. Kraków, wraz z Kleparzem i Kazimierzem miał się stać niemiecki. Życzyła sobie tego młodzież z Hitlerjugend, krzycząc podczas nazistowskich demonstracji: „Chcemy Krakowa bez Polaków”. Już w 1939 roku propaganda niemiecka podkreślała, że Kraków jest prastarym, odwiecznym miastem niemieckim – urdeutsche Stadt.

Na podstawie: Dzieje Krakowa / Kraków w latach 1939 - 1945 – Tom 5 – Andrzej Chwalba, Wydawnictwo Literackie Kraków 2002

22:56, tartuffe , Varia
Link Komentarze (8) »
środa, 19 sierpnia 2009

Stara Synagoga - babiniec południowy

Aktualizacja notki: dzięki wiedzy i spostrzegawczości przewodnikpokrakowie muszę wnieść sprostowanie ;) to co widnieje na zdjęciu, to nie jest babiniec. a sala śpiewaków. Dziekuję pani przewodnik, a ja zapadam się pod ziemię...  :/ informację wziąłem stąd. (galeria u dołu).


Zdarzyło się w Krakowie: w drugiej połowie XVI wieku do synagogi dobudowano parterowe dobudówki, w których mieściły się Przedsionek, dom kahalny oraz babiniec. Babiniec to nazwa wydzielonej części synagogi, przeznaczonej dla kobiet. Kobiety w ortodoksyjnym judaizmie nie mogły przebywać w głównej sali synagogi, więc kiedy w średniowieczu w modlitwach zaczęły brać udział kobiety, zaczęto budować dla nich osobne pomieszczenia. Panowała opinia, że kobiety obecne w głównej sali rozpraszałyby modlących się mężczyzn. Najstarsza wzmianka o odrębnej części dla kobiet w synagodze pochodzi z 1213 roku. Babińce pojawiły się jako odrębne salki, usytuowane z boku sali męskiej, albo na galerii lub balkonie (emporze). Powszechnie zaczęto budować synagogi z babińcem lub dobudowywać je do już istniejących synagog w XV-XVI wieku. Babińce musiały mieć niezależne wejście i takie połączenie z salą główną, żeby kobiety nie były widziane ani słyszane przez mężczyzn zgromadzonych w synagodze. Dlatego zwykle połączenie między babińcem a salą męską ograniczało się do małych okienek.

Źródło:  http://pl.wikipedia.org

21:43, tartuffe , Kraków
Link Komentarze (5) »

Ze spaceru nad Wislą


Zdarzyło się w Krakowie:...w 1919 roku – Magistrat poinformował: „Do ratowania tonących i czuwania aby niedorostki bez nadzoru i opieki, a w ogóle by nikt bez należytego ubrania kąpielowego na otwartej Wiśle się nie kąpał oraz aby mężczyźni nie zbliżali się do miejsc na kąpiel dla kobiet przeznaczonych, wreszcie aby pomiędzy kapiącymi się nikt na łodzi nie płynął, przeznaczono na czas sezonu kąpielowego do dnia 15 września br. 5 strażników, którzy czuwać będą na przestrzeniach do kąpieli wyznaczonych i którym przysługują prawa służby miejskiej”. (DR,103)

Źródło: Kraków między wojnami – Czesław Brzoza, Towarzystwo Sympatyków Historii, Kraków 1998

niedziela, 16 sierpnia 2009

Z piątkowego spaceru

Z piątkowego spaceru


Zdarzyło się w Krakowie:...”Średniowieczne zamki budowano w ten sposób, że przedewszystkiem otaczano je palisadami, wałami, fosami i murami (Schildmauer) i wznoszono za niemi silną wieżę, donjon, berchfriet, która, w razie zdobycia murów, służyła za ostatnie schronienie obrońców. Mniejszą wagę miały zabudowania mieszkalne (palatium, pałac, komnaty), izbice dla służby i załogi. W miarę zamożności stawiającego powstawał pałac murowany, kaplica, obronna brama, wieże na murach (Otto Piper: Burgekunde). Wzmianka o budowie zamku w r.1265 z drzewa na całej górze, kiedy zamek wyszedł w r.1241 cało przed Tatarami, odnosi się więc do umocnienia, rekonstrukcyi i rozszerzenia, a więc budowano wówczas drewniane palatium i izbice dla służby i załogi, rozszerzono je na całą górę. Niewątpliwie musiały być mury w okolicy bramy i musiał być donjon, podstawa średniowiecznej obrony. Prawie każdy zamek ma tradycyę, że gdzieś pod ziemią ciągnie się długi korytarz za miasto, za rzekę itd. Tradycya ta polega na fakcie, że zazwyczaj donjon, bergfried, obronna wieża, miała taki podziemny korytarz, jako ostatnią ucieczkę oblężonych. Zamek krakowski nie ma w prawdzie tej tradycyi, ale ma w okolicy Kurzej stopy rodzaj głębokiej studni, z dołu zasypanej, która może była wyjściem z donjonu do korytarza wycieczkowego. Obecne budowle nie wykazują innego śladu istnienia donjonu na Wawelu, a jednak trudno przypuścić, aby go nie było w najważniejszym zamku krakowskim. Budowano go nawet w mniej ważnych warowniach. Dopiero z udoskonaleniem broni palnej znacznie później zmieniono system budowania zamków”.

Źródło: Zamek Krakowski – wydanie III powiększone i poprawione, z uwzględnieniem odkryć poczynionych do roku 1912 – Dr Klemens Bąkowski, Spółka Wydawnicza Polska w Krakowie 1913


Migawka z Wawelu

Migawka z Wawelu

Migawka z Wawelu

Migawka z Wawelu

 

wtorek, 11 sierpnia 2009

Ze niedzielnego spaceru - Podgórze


Zdarzyło się w Krakowie:... w czasach Księstwa Warszawskiego (1809 – 1815) Podgórze chwilowo należało do Krakowa, z powrotem po Kongresie Wiedeńskim przyznane Austrii. Liczyło wówczas 1700 mieszkańców. Podgórze, do chwili pierwszego rozbioru Polski niewielka osada, której ludność żyła dzięki Wiśle i kilku cegielniom, tudzież wapiennikom rozłożonym wzdłuż Wisły i Krzemionek, zostało w r. 1784 wyniesione przez Józefa II do rzędu miast królewskich. Wysiłki polityki austriackiej szły w kierunku stworzenia w Podgórzu ośrodka administracyjnego, będącego przeciwwagą dla Krakowa, włączonego do monarchii Habsburgów dopiero po trzecim rozbiorze.

Źródło: Kraków/studia nad rozwojem miasta  –  praca zbiorowa pod redakcją Jana Dąbrowskiego, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1957

 
1 , 2