Pstrykam całkowicie amatorsko




zBLOGowani.pl


Pisz swój dziennik w Internecie
poniedziałek, 31 maja 2010

Ul. Bożego Ciała


Ul. Józefa


Zdarzyło się w Krakowie:… a raczej w Kazimierzu - „Brukowaniem ulic zajmowali się sami mieszkańcy miasta. Zachowała się uchwała rajców z 1579 roku, nakazująca „obywatelom” i mieszkańcom ulicy Piekarskiej […] jako konieczne dla dobrego porządku i urządzenia miasta […] licostratent alias wiburkowali”. Oczywiście nie wszystkie ulice były „wyburkowane”, ale z tego zarządzenia można wnosić, że co najmniej ważniejsze ulice i rynek miały w końcu XVI wieku nawierzchnię utwardzoną, niewątpliwie wapieniem z Krzemionek”. 

Źródło: Miasto Kazimierz pod Krakowem (fragment) – Stefan Świszczowski, Wydawnictwo Literackie Kraków 1981

Parada smoków - 2007


W najbliższą sobotę miało się odbyć Wielkie Widowisko Plenerowe na Wiśle, będące częścią jubileuszowej już - X Parady Smoków. Z powodu zniszczeń wywołanych deszczami, widowisko przeniesione zostało na 28 sierpnia (godz. 21.30). Pozostałe punkty imprezy odbędą się bez zmian. 

http://paradasmokow.pl/  

sobota, 29 maja 2010

Ecotaxi na Plantach\


Zdarzyło się w Krakowie: w maju 1925 roku – „Dorożki samochodowe zostały zaopatrzone w taksometry, wskazujące należność za przejazd. Opłata podstawowa wynosiła 1 zł za 1 km. W nocy i poza miastem obowiązywała taryfa podwójna.” 

Źródło: Kraków między wojnami – Czesław Brzoza, Towarzystwo Sympatyków Historii, Kraków 1998

Wawel - widok z ogrodu Muzeum Archeologicznego


Królowi Władysławowi rodzi się drugi syn Kazimierz.

Po zakończeniu zjazdu w Łęczycy król polski Władysław udał się do Krakowa celem odwiedzenia swej żony, królowej Zofii oraz zobaczenia drugiego, wydanego niedawno przez nią na świat potomka. Szesnastego bowiem maja, o wschodzie słońca wydała na świat drugiego syna: Kazimierza. Przybywszy zaś do Krakowa, drugiego czerwca rządził uroczysty chrzest i nadał dziecku imię Kazimierz. Ucieszony urodzinami drugiego syna urządził nadto igrzyska, wyznaczył nagrody dla walczących w nich rycerzy i rozdzielił je zapaśnikom. Z Krakowa przez Olkusz, Siewierz, Koziegłowy, Częstochowę, Kłobucko, Krzepice i Wieluń wrócił do Wielkopolski i spędził tam resztę lata (…)” 

Źródło: Jana Długosza Roczniki czyli Kroniki Sławnego Królestwa Polskiego – księga jedenasta 1413-1430 (fragment) – Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985

poniedziałek, 24 maja 2010

Widok na most J. Piłsudskiego i Podgórze


Zdarzyło się w Krakowie: w lipcu1925 roku – „Miasto dotknęła klęska powodzi. „W Krakowie woda występowała na miejscach niżej położonych, a więc na ul. Wolskiej koło kiosku na ul. Smoleńsk między ul. Retoryka a Aleją Krasińskiego. Natomiast sutereny i piwnice objęła woda w dużej części w dzielnicy III, a więc w ulicach: Powiśle, Zwierzynieckiej, Smoleńsk, Retoryka, Wolska, Jabłonowskich, Garncarska. W lecznicy Związkowej wojsko dzień i noc pompuje wodę z suteren i piwnic. Na Zakrzówku, Ludwinowie i Dębnikach stan przedstawiał się do popołudnia w sposób następujący: woda zalewa coraz większe obszary pól i dróg. W Dębnikach woda wdarła się na Rynek […] Lada moment spodziewany już jest wylew Wisły na plac Groble”. O godz. 19ºº poziom wody w Wiśle wynosił 6,19 m ponad stan normalny, ale w późnych godzinach wieczornych zaczął opadać. Mieszkańców najbardziej zagrożonych domów umieszczono w budynkach szkolnych przy ul. Studenckiej, Loretańskiej i św.Wawrzyńca.” 

Źródło: Kraków między wojnami – Czesław Brzoza, Towarzystwo Sympatyków Historii, Kraków 1998

sobota, 22 maja 2010

Wawel - widok z mostu Dębnickiego

...mam nadzieję, że epilog :)


Zdarzyło się w Krakowie: „Po wojnie u podnóża Wawelu pracowały piaskarki, czynny był port rzeczny. Do przystani koło klasztoru Norbertanek przypływały barki z węglem ze Śląska. Wzdłuż Wisły, w kilkunastu miejscach, znajdowały się co prawda dzikie, lecz chętnie uczęszczane kąpieliska i plaże, gdzie opalano się i uprawiano sporty (piłka nożna, siatkowa).”


Prawa strona Wisły po wielkiej fali...

Prawy brzeg Wisły po wielkiej fali, która zostawiła naniesiony piasek.


„Tak było do maja 1952 r., kiedy w rzece pojawiły się całe ławice martwych ryb. Padły one wskutek wpuszczenia do rzeki fenolu z zakładów w Dworach koło Oświęcimia. Przerażeni mieszkańcy Krakowa, jakby nie było użytkownicy wody wiślanej (via Bielany), zaczęli robić w domach zapasy wody pitnej, w tym pochodzącej ze studni głębinowych.”


Wisła na wysokości Wawelu


„Przez długie tygodnie prasa nie wspominała o tym, chociaż zaistniała sytuacja poruszyła do żywego cały Kraków. Dopiero po pewnym czasie ukazał się uspokajający artykuł w „Trybunie Ludu”, mówiący,  że w istocie nic się nie stało – to tylko drobne niedopatrzenie. Od tego momentu Wisła już nie odzyskała wcześniejszych walorów.”


Zakole Wisły na wysokości Wawelu

Pub "Victoria" zlokalizowany na barce - po przejściu wielkiej fali...


„W kolejnych latach miała miejsce dalsza jej degradacja, na skutek wprowadzania do niej ścieków przemysłowych i miejskich oraz wód silnie zanieczyszczonych dopływów (Dłubnia, Wilga, Prądnik). Gdy w 1940 r. średnie stężenie chlorków wynosiło 38 miligramów na dcm³, w 1950 r. – 125, to w połowie lat 80. – 1000.”


Aluminiowe grodzie zabezpieczające przed wodą

Grodzie zabezpieczające przed wylewem rzeki, zainstalowane na wiślanych bulwarach.


„Nastąpiło silne zasolenie Wisły. Jednocześnie wskutek wpuszczania zanieczyszczeń oraz ciepłych wód z elektrowni w Skawinie podniosła się w niej temperatura. W latach 70. średnia roczna temperatura Wisły wzrosła do 11ºC. Zimą rzeka przestała zamarzać. Wówczas to coraz mniej nadawała się nawet do celów przemysłowych.”


Stoliki do gry w szachy i warcaby - bulwary wiślane


„Zniknęli miłośnicy kąpieli w Wiśle. Ostatnich śmiałków przepłoszyła decyzja władz miejskich z maja 1964 r., która zakazywała kąpieli. Zaczęli również znikać amatorzy łodzi i kajaków. Wisła, stając się smrodliwym ściekiem, nie mogła już stanowić atrakcji dla miłośników sportów wodnych, dobrze przed wojną rozwiniętych i uprawianych po wojnie (regaty wioślarskie). Pozostały natomiast trzy wycieczkowe eksploatowane przez „Żeglugę Krakowską”, które stanowiły atrakcję dla dzieci i młodzieży.”


Zakole Wisły na wysokości Wawelu


„Pozostały też już bardzo nieliczne gatunki ryb. W latach 80. nawet spacerowicze zaczęli rezygnować z przechadzek nadwiślańskimi bulwarami, nie mogąc znieść powietrza nasyconego zapachem rozkładających się chemikaliów, zdechłych ryb i ludzkich odchodów. Stan rzeki nie odstraszał jedynie wielbicieli szachów, warcabów i gry w karty, oblegających ustawione (w tym celu) nadbrzeżne stoliki, a nocą włóczęgów, żebraków, alkoholików i prostytutek.”


Most Dębnicki


„W połowie lat 70. narodził się wielki projekt inwestycyjny nazwany „Wisła”. Jego częścią był plan budowy gigantycznej kaskady górnej Wisły, która pozwoliłaby na transport węgla drogą wodna. Planowano powstanie licznych portów rzecznych i stopni wodnych. Na początku 1977 r. rozpoczęto budowę trzech stopni wodnych, w tym w Krakowie stopnia „Kościuszko”, który po wybudowaniu stał się mostem dla południowego obejścia obwodnicy autostradowej. „Kościuszko” spiętrzył wody w sierpniu 1989 r. Poza tym w latach 80. powstał pomysł budowy kanału krakowskiego o długości 4 km w rejonie Wawelu, lecz nie został on zrealizowany.”


W stronę Podgórza...

Po przejściu wielkiej fali - widok od strony mostu Grunwaldzkiego.


„Wisła potrafiła być groźna, aczkolwiek nie tak jak przed wiekami, kiedy zalewała prawie całe centrum i sąsiednie osady. Zasadniczo stała się bezpieczniejsza dzięki budowie zbiorników retencyjnych w Porąbce, Goczałkowicach i Tresnej, których zadaniem było przejmowanie nadmiaru wód powodziowych i regulowanie stanu na Wiśle. Mimo to powodzie nawiedzały Kraków.”


Niedaleko mostu J. Piłsudskiego


„W latach 1970 – 1972, ze względu na wysoką falę powodziową, wyłączano z ruchu most Dębnicki. Nastąpiło też, podobnie jak w latach 1951, 1958 i 1970, podniesienie się wód powierzchniowych, które zalewały piwnice Dębnik i Zwierzyńca. W 1970 r. Wisła płynęła ul. Kościuszki.”


Po przejściu wielkiej fali


„Po tych doświadczeniach zaczęto przebudowywać wały przeciwpowodziowe. Jednak powodzie po raz kolejny zwróciły uwagę krakowian, mediów i władzy na bezpośrednie otoczenie rzeki jako strefy zaniedbanej. Uznano, że winno być jednym z najważniejszych składników kompozycji widokowej miasta.”


Wisła widziana od strony mostu Grunwaldzkiego


„Przewidywano poprawienie otaczającej zabudowy i wzbogacenie szaty roślinnej. Z planów niewiele wynikło. Poza kilkoma nowymi i nieciekawymi z punktu widzenia architektonicznego osiedlami, powstał naprzeciw Wawelu hotel „Forum”, a pod koniec lat 80., dzięki Fundacji Krystyny Zachwatowicz i Andrzeja Wajdy, rodziło się oryginalne i dobrze wpisane w otoczenie centrum „Manggha”, które zostało wzniesione na początku lat 90.”  

Źródło: Dzieje Krakowa – tom 6 – Kraków w latach 1945 – 1989 (fragmenty) – Andrzej Chwalba,  Wydawnictwo Literackie Kraków 2004


Po przejściu wielkiej fali


Most Dębnicki

 

środa, 19 maja 2010

Smok wawelski


Według Jana Długosza: „W jaskini Wawelu obrał sobie siedlisko potwór niesłychanej wielkości, mający postać smoka albo węża zadławcy, który na zaspokojenie żarłoczności swojej porywał bydlęta i trzody, nie przepuszczając nawet ludziom. Rzucano owemu smokowi codziennie trzy ścierwa i w ten sposób okupywano bezpieczeństwo mieszkańców miasta, tak że myśleć zaczęli o opuszczeniu siedzib. Zaczem Krak nakazał ścierwa, przeznaczone smokowi, wypełnić wewnątrz siarką i próchnem, woskiem i żywicą, a zapuściwszy tliwem, rzucić smokowi. Gdy je smok z przyrodzoną żarłocznością pochłonął, wnet zajętym w trzewiach ogniem i skwarzącym je coraz głębiej płomieniem dręczony, legł i żywota postradał. Po zgładzeniu strasznej potwory miasto Kraków, nadspodziewanie wybawione z wielkiego niebezpieczeństwa, poczęło coraz więcej rozszerzać swoje zakresy, urastać na zwierzchnią stolicę i miast polskich głowę; sam zaś Krak, zgładzeniem sztucznym i dowcipnym potwory wsławiony, zjednał sobie imię ojca i wybawiciela ojczyzny”. 

Źródło: Mitologia Krakowa (fragment) –  Michał Rożek, Wydawnictwo Salwator, Kraków 2009

wtorek, 18 maja 2010

Bulwar Czerwieński 17 maja 2010

Bulwar Czerwieński wczoraj...


Zdarzyło się w Krakowie:... w 1813 roku – niepewne lata, zniszczenia, rekwizycje, przemarsze wojsk – sytuacja ekonomiczna Księstwa stawała się ciężka. Do tego doszły rosnące obciążenia podatkowe. Jakby tego było mało, w lecie Wisła wystąpiła z brzegów, niszcząc okolicę Krakowa jak i samo miasto. Pod wodą znalazł się Stradom, Kazimierz, Zwierzyniec, Błonia aż do Bronowic, Zakrzówek, Ludwinów, Podgórze jak również inne przedmieścia. Mieszkańcy niżej położonych domów szukali schronienia na Wawelu. 26 sierpnia woda zniosła most Stradomski na Starej Wiśle, a na drugi dzień most Podgórski. Zniszczony został browar królewski i wiele budynków mieszkalnych. Powódź pogłębiła i tak już trudną sytuację ekonomiczną miasta.                              

Na podstawie: Dzieje Krakowa / Kraków w latach 1796 - 1918  – Tom 3 – Janina Bieniarzówna, Jan M. Małecki , Wydawnictwo Literackie Kraków 1979

poniedziałek, 17 maja 2010

Wisła - 17 maja 2010


Zabezpieczenia przed wylaniem Wisły


Zdarzyło się w Krakowie:...”Najważniejszą rzeczą było uregulowanie Wisły pod Krakowem. Wylewy rzeki zdarzające się co kilka lat stały się zmorą dla ludności mieszkającej w okolicach Wawelu, nad Rudawą i w wielu innych dzielnicach i przedmieściach. 12 lipca 1903 r. zdarzyła się katastrofalna powódź, uchodząca za największą od roku 1813. Woda zalała Zwierzyniec, Błonia, park Jordana, sięgała do Nowej Wsi i Łobzowa. Po drugiej stronie Wisły powódź objęła Dębniki, Zakrzówek, Ludwinów i Podgórze, w samym mieście zaś ul. Wolską (…), znaczną część Straszewskiego i ul. Dietla. Szkody szacowano na 5 milionów koron. Rada Miejska wystąpiła do władz wiedeńskich z żądaniem uregulowania Wisły”.                              

Źródło: Dzieje Krakowa / Kraków w latach 1796 - 1918  – Tom 3 (fragment) – Janina Bieniarzówna, Jan M. Małecki , Wydawnictwo Literackie Kraków 1979


Most Dębnicki - 17 maja 2010


Most Dębnicki - 17 maja 2010


Widok na most Grunwaldzki - 17 maja 2010

Tak wyglądała Wisła dzisiaj. Nie był to widok optymistyczny, zważając na prognozy... Zdjęcia nie są zbytnio udane, warunki były niedobre (wiatr i deszcz), a zrobione zostały zwykłą "małpką" Nikona.

niedziela, 16 maja 2010

Na Brackiej pada deszcz

"...gdy konieczność istnienia trudna jest do zniesienia..."


Zdarzyło się w Krakowie: w maju 1921 roku – „Piękne dni wiosenne przyniosły Krakowowi zwykłą swoją plagę, mianowicie tumany kurzu, zakażającego powietrze w całym mieście. Na domiar złego zamiatacze i zamiataczki uliczne w dalszym ciągu robią na ulicach użytek z mioteł bez uprzedniego polania bruków wodą. W ten sposób kurz zmieciony z jednego miejsca przenosi się na drugie, nie poprawiając bynajmniej warunków higienicznych naszego miasta. […] ”. (IKC – 126,s.5) 

Źródło:  Kraków między wojnami – Czesław Brzoza, Towarzystwo Sympatyków Historii, Kraków 1998

 
1 , 2