|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Fotoblogi
Kraków:
Tu zaglądam:
Zaglądam i tu:
Tagi
Pstrykam całkowicie amatorsko aparatem Nikon 4200 Nikon S2500 Nikon D40 Nikon D5000 |
sobota, 21 stycznia 2012
niedziela, 11 grudnia 2011
poniedziałek, 05 grudnia 2011
„Jan Długosz w swej kronice podaje, że powstanie klasztoru i kościoła było związane ze sprawą wikariusza katedry na Wawelu, Marcina Baryczki, który na polecenie biskupa krakowskiego, Bodzianty, udał się do króla Kazimierza Wielkiego, by zganić go za nadużycia moralne. Rozgniewany król kazał wikariusza utopić w Wiśle. Władca miał żałować tego czynu i w akcie ekspiacji za śmierć Baryczki ufundować kościół i klasztor św. Katarzyny. Tyle legenda. W rzeczywistości Kazimierz Wielki pragnął założyć uniwersytet i w związku z tym w 1342 roku sprowadził z Czech zakonników św. Augustyna - Ordo Fratrum Eremitarum Sancti Augustini, uważanych za najbardziej uczonych w ówczesnej Europie. Na ich czele stał o. Szymon Sporer z klasztoru w Domażlicach. Projekt budowy klasztoru i kościoła pw. św. Katarzyny, patronki szkół wyższych, wzorowany był na planie architektonicznym istniejącego wówczas augustiańskiego kolegium w Bolonii, gdzie istniał silny, tradycyjnie uznawany za pierwszy w Europie, ośrodek uniwersytecki, a od XV wieku szerzył się kult Matki Bożej Pocieszenia.” „Szesnastowieczny kronikarz, Marcin Bielski, pod rokiem 1342 zapisał, że król osobiście położył kamień węgielny pod budowę kościoła i klasztoru św. Katarzyny, a w jego fundamenty rzucił swój pierścień. 11 listopada 1363 roku Kazimierz Wielki wydał dokument fundacyjny. W 1365 roku na prośbę przeora klasztoru, Mikołaja z Bochni, sufragan krakowski, biskup Tomasz, dokonał konsekracji kaplicy św. Doroty, która do czasu wybudowania głównego kościoła stała się miejscem nabożeństw. Trzynaście lat później, w roku 1378, w piątą niedzielę po Wielkanocy, która przypadła wtedy na 23 maja, na prośbę przeora Jana i z polecenia ordynariusza krakowskiego, biskup Jan konsekrował wzniesione mury prezbiterium kościoła i krużganków klasztoru (…)” „Należy także wspomnieć, że augustianie byli znani z propagowania muzyki sakralnej, czego świadectwem są księgi liturgiczne, jak antyfonarze, graduały i hymnaria. Posiadali bogate archiwum i bibliotekę, które jednak nie przetrwały do naszych czasów. Kompleks klasztorny św. Katarzyny przechodził bowiem w swej historii nie tylko chwile świetności, ale i momenty tragiczne. Doświadczył pożarów i powodzi w latach 1556, 1604 i 1638, jak i trzęsienia ziemi w 1786 r., co zmuszało zakonników do nieustannych prac remontowych, a niekiedy nawet odbudowy całego obiektu. Jego dzieje zostały także zroszone krwią zakonników, którzy zginęli w czasie jednego z pożarów. W 1796 r. kościół został przeznaczony na magazyn wojskowy armii austriackiej. W 1802 r. kościół, a jeszcze wcześniej część klasztoru, wypełniono konstrukcją wielopoziomowych kondygnacji, na których złożono sterty zboża i siana. Austriackie władze wojskowe obiecały oddać kościół zakonnikom. Mimo tych zapewnień jeszcze przez wiele lat świątynia pełniła funkcję wojskowego spichlerza i nie zanosiło się na rychłe jej odzyskanie.” „Włączenie w 1809 r. Krakowa do Księstwa Warszawskiego nie przyniosło poprawy i w dalszym ciągu kościół służył jako magazyn wojskowy. Niewiele też zmieniło się po utworzeniu Wolnego Miasta Krakowa w 1816 r. Sytuacja była tak tragiczna, że groziła zawaleniem się gmachu świątyni. Ciężka sytuacja finansowa klasztoru utrudniała rozpoczęcie odbudowy. Senat Wolnego Miasta Krakowa odmówił augustianom jakiejkolwiek dotacji na ten cel.W tym stanie rzeczy czyniono starania, aby zakonników przenieść do innego budynku poklasztornego przy kościele św. Marka lub do klasztoru potrynitarskiego (obecnie kościół Świętej Trójcy Zakonu Szpitalnego Braci Bonifratrów). Sprzeciw samych zainteresowanych i rozpaczliwe wysiłki ratowania świątyni doprowadziły w rezultacie do tego, że w 1833 r. powstał komitet odbudowy kościoła i klasztoru św. Katarzyny. Protektorem odbudowy został biskup krakowski, Karol Skórkowski. Położenie kościoła i klasztoru św. Katarzyny najlepiej odzwierciedlają słowa prowincjała z lat 1840-44, o. Adeodata Buczkiewicza: "Jednak ani trzęsienie ziemi, ani pogorzel tyle nie wywarły te żywioły władzy mocy do zaszkodzenia tej świątyni, ile wspomniany kościół upadł. W czasie nieszczęśliwego położenia krajowego i rozbiorowego kościół zabrano na magazyn, przez co zaniedbano i został w ruinie, w której i dotąd zostaje". Działalność członków komitetu w latach 1832-1834 była skuteczna, gdyż zdołano ocalić ten gmach od zupełnej zagłady.” „Przełomowym okresem był rok 1849. Nowo wybrany prowincjał, o. Zygmunt Franciszek Borgiasz Wołek, zaraz od początku swego urzędowania zajął się klasztorem krakowskim, którego był wychowankiem. W 1850 r. przeorem tego konwentu został o. Bonawentura Świętczak, który z nowym zapałem podjął dzieło restauracji i założył komitet odbudowy kościoła. Na ten cel uzyskał od cesarza Franciszka Józefa I pozwolenie na zbieranie składek na terenie całej monarchii. Dzięki temu w 1860 r. świątynia została odnowiona. W 1863 r. wybrano nowego przeora, o. Mikołaja Szpernogę, który zakończył odbudowę. 8 września 1864 r. ks. Henryk Metzke, kanonik katedry krakowskiej, w imieniu ks. biskupa Junoszy Gałeckiego, pobłogosławił świątynię (…)” „Nieustanne represje zaborców wobec Polskiej Prowincji Zakonu św. Augustyna spowodowały niemal całkowity jej upadek. Zakon, jako jeden z pierwszych w Europie, posiadający w Polsce kilkusetletnią tradycję, a u progu XIX wieku 262 zakonników w 23 domach, po kilkudziesięciu latach antypolskiej i antykościelnej polityki mocarstw sąsiednich miał już tylko jeden dom, klasztor św. Katarzyny, w którym mieszkało pięciu ojców, dwóch kleryków, dwóch nowicjuszy i dwóch braci laików. Tylko wielkim wysiłkiem zesłanego przez władze rosyjskie z Warszawy prowincjała o. Zygmunta Wołka i jego współbraci udało się odbudować klasztor krakowski, który do końca XIX wieku pozostał siedzibą Komisarza Generalskiego. W 1904 r. został włączony do prowincji bawarskiej na warunkach unii personalnej, nie tracąc jednak polskiej tożsamości. Tak zakończyła się pewna epoka dziejów polskich augustianów, gdyż od tej pory podlegali oni ponownie władzy przełożonego prowincji bawarsko-niemieckiej. Nadzieje generała zakonu, wyrażone jeszcze w 1877 r., że Polska Prowincja Zakonu Św. Augustyna będzie się odnawiać, zaczęły się konkretyzować już w sześć lat po przyłączeniu do prowincji bawarskiej.” „W 1930 r. augustianie liczą już 28 członków w dwóch klasztorach. Od 1917 roku prowadzą pracę duszpasterską w parafii Prokocim (…), gdzie powstaje kaplica pw. Matki Bożej Dobrej Rady. Przyczyniają się również do rozwoju Katolickiej Ligi Parafialnej, Arcybractwa Matki Bożej Pocieszenia, Bractwa Różańcowego, Kasy Pomocy. W roku 1931 rozpoczyna się budowa nowego kościoła. W roku 1934 ks. Arcybiskup Adam Sapieha święci kamień węgielny pod nową świątynię. Wybuch drugiej wojny światowej przerywa jednak te prace.” „Najbardziej dotkliwym ciosem i bolesnym doświadczeniem dla Augustianów w okresie wojny były wydarzenia z 20 września 1941 roku. Gestapo wkroczyło wówczas do klasztoru. Aresztowano siedmiu ojców i jednego brata, których po przesłuchaniu w więzieniu przy ul. Montelupich wywieziono do obozów zagłady, Oświęcimia i Dachau. o. Wilhelm Gaczek, o. Józef Gociek, o. Krzysztof Olszewski, o. Edmund Wilucki i br. Wojciech Lipka już tam zostali. Z obozów powróciło tylko trzech ojców: o. Jacek Tylżanowski, o. Jan Pamuła i o. Bonifacy Woźny. Prowadzili oni nadal parafię w Prokocimiu, a w klasztorze św. Katarzyny urządzono bursę dla chłopców gimnazjalnych.” „Skutki bolesnych wydarzeń, jakim było oddanie Polski po wojnie pod wpływy stalinowskiej polityki spowodowały, że 14 VII 1950 metropolita krakowski Adam Sapieha, z upoważnienia Stolicy Apostolskiej, rozwiązał zakon w Polsce, a zakonnicy zostali sekularyzowani. Od 1989 r., dzięki przychylności ks. kardynała Franciszka Macharskiego, po raz wtóry próbujemy w Krakowie odbudować Polską Prowincję Zakonu Św. Augustyna. (…)” „Pierwszym przeorem po powrocie augustianów do Krakowa został Amerykanin polskiego pochodzenia, O. William Faix z prowincji Villanowa w Chicago, który podjął pracę odnowy życia wspólnoty zakonnej i odbudowy klasztoru(…)” Opracowano na podstawie dokumentów archiwalnych klasztoru Źródło: Augustianie w Polsce - fragmenty cytowane z serwisu http://www.augustianie.pl/
niedziela, 30 października 2011
czwartek, 27 października 2011
wtorek, 25 października 2011
Ulica Targowa – łączyła ulicę Józefińską z placem targowym, znajdującym się w rejonie dawnego portu solnego na Wiśle, zwanego początkowo rynkiem targowym, a później Małym Rynkiem. Dzisiaj w tym miejscu jest plac Bohaterów Getta. Sama zaś ulica Targowa powstała pod koniec pierwszej połowy XIX wieku i wtedy też otrzymała swoją nazwę. Źródło: Nazwy ulic Krakowa – Elżbieta Supranowicz, Instytut Języka Polskiego, PAN Kraków 1995
wtorek, 18 października 2011
Ulica Jaksy Gryfity – nazwana imieniem Jaksy z Miechowa († 1176) uważanego za protoplastę rodu Gryfitów, który około roku 1162 ufundował m.in. klasztor Norbertanek na Zwierzyńcu. Według legendy miał ufundować również kościół Św. Salwatora (w istocie kościół ten jest o wiele wcześniejszy). Ulica powstała w latach dwudziestych XX wieku, bezimienna Przecznica ul. Królowej Jadwigi i Emaus, swoją nazwę otrzymała w 1937 roku. Źródło: Nazwy ulic Krakowa – Elżbieta Supranowicz, Instytut Języka Polskiego, PAN Kraków 1995 |