|
Pstrykam całkowicie amatorsko aparatem Nikon 4200 Nikon D40 dawniej Fuji S6500fd |
Blog > Komentarze do wpisu
1942
Zdarzyło się w Krakowie: „Ranek 1 czerwca zastał na placu Zgody około dwu tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci. Zgnębieni przeżyciami bezsennej nocy, koczowali obok swych waliz i tobołów, żałosnych resztek dobytku, unoszonego na grożącą najcięższymi klęskami wędrówkę. Wśród koczujących znalazł się również przewodniczący Rady Żydowskiej, dr Artur Rosenzweig wraz z rodziną, skazany na wysiedlenie za rzekomo nie dość sprawne zorganizowanie zbiórki na placu Zgody. W pewnej chwili zajechało na plac Zgody kilka wozów zaprzężonych w konie. Z tłumu wysiedleńców wybrano grupę mężczyzn, kobiet i dzieci i polecono im zająć miejsca na wozach. Kiedy się z tym uporano, specjalny fotograf z narożnego balkonu nad wejściem do apteki Pod Orłem dokonał zdjęcia całej tej kawalkady. Cel został osiągnięty. Propaganda uzyskała „autentyczną” dokumentację troski władz o wygodę Żydów w podróży. Wobec tego niedoszłym pasażerom kazano wrócić na miejsca, a woźnicom odjechać. Padł rozkaz wymarszu. Zebrany na placu tłum, ponaglany krzykami OD-manów, zakotłował się i wkrótce wydłużone kolumny ludzi obciążonych bagażem ruszyły pod strażą do oddalonego o kilka kilometrów Prokocimia. Na stacji załadowano ich do przygotowanego pociągu towarowego. Konwojenci zaplombowali wagony i pociąg pełen ludzi zamkniętych w bydlęcych wagonach podążył na wschód. (…) Cały transport skierowano na zagładę do obozu śmierci w Bełżcu”. Źródło: Zlikwidować na miejscu – Roman Kiełkowski, Wydawnictwo Literackie Kraków 1981 sobota, 28 listopada 2009, tartuffe
TrackBack
Komentarze
2009/11/29 12:34:57
jaki ładny kadr. okazuje się, że nawet te krzesła mogą wyglądać ciekawie. A nigdy ich takimi nie widziałam.
Gość: E., chello089073202071.chello.pl
2009/11/29 17:04:49
Może i w Krakowie z rewitalizacją placów nie jest najlepiej - ale ten akurat mi się podoba.
Pasuje do tego miejsca. Krzesła tez ;) 2009/11/29 19:33:31
naprawdę dobre zdjęcia
mogłabym wiedzieć jakim aparatem się posługujesz? btw Kraków na Twoim blogu wygląda jeszcze lepiej, niż sobie wyobrażałam 2009/11/29 20:17:09
Dziękuję za miłe słowa :) Aparat, którym robię zdjęcia to leciwy Nikon D40. Ma pewne ograniczenia, jest prosty ale jak na razie niezawodny. Myślę o kupnie jakiegoś lepszego - ale ten zachowam, bo sentyment nie pozwoli mi się go pozbyć :))
|
skojarzyło mi się z kantorowym